Niedostępne w Polsce rewolucyjne technologie monitorowania cukru u diabetyków

Rewolucyjny charakter technologii polega na pomiarze poziomu glukozy bez konieczności każdorazowego nakłuwania palców. Poziom glukozy odczytuje się za pośrednictwem czujnika albo naklejki. Ta pierwsza metoda jest już wprowadzona na rynek, druga znajduje się w fazie R&D.

Naklejkę opracowali naukowcy z University of California w San Diego. Cienka i elastyczna drukowana naklejka przypomina tymczasowy tatuaż, który według wynalazców może stale monitorować poziom glukozy we krwi, bez nakłuwania skóry. Czujnik ma formę przeźroczystego plastra z przytwierdzonymi do niej dwoma małymi elektrodami i enzymem, który reaguje z glukozą. Urządzenie działa na zasadzie jonoforetycznej ekstrakcji glukozy z płynu międzykomórkowego. Zastosowany w czujniku prąd o łagodnym natężeniu zmusza jony sodowe, niosące ze sobą glukozę, do przepływu z pomiędzy komórek skóry w kierunku sensora. Następnie ładunek elektryczny wytworzony przez napływającą glukozę jest mierzony. Poziom glukozy w płynie tkankowym jest około 100 razy niższy niż we krwi, co wymusza użycie dokładniejszego sensora niż w przypadku glukometru. Podczas badań na siedmiu zdrowych osobach drukowany tatuaż dokonywał precyzyjnych pomiarów glikemii bez potrzeby nakłuwania palców.

Obecnie zespół pracuje nad opracowaniem drugiej połowy urządzenia: opaski lub innego podobnego urządzenia, które zapewni prąd elektryczny i odczyty poziomu glukozy. Jak poinformował jeden z naukowców – Amay Bandodkar urządzenie może być dostępne w ciągu kilku lat.
Konstruktorzy czujnika mają nadzieję, że tatuaż ich autorstwa będzie mógł również mierzyć stężenie innych analitów w płynie tkankowym. Naukowcy zauważają, że ta technologia może utorować drogę dla innych czujników, które monitorują różne substancje chemiczne w ciele lub nawet doprowadzić do powstania nowych sposobów podawania leków przez skórę.

Podczas gdy naklejka jest w fazie R&D, dostępne są już podskórne sensory. We wrześniu 2014 r. firma Abbott ogłosiła uzyskanie znaku CE dla jej systemu FreeStyle® Libre. Poziom glukozy odczytuje się za pośrednictwem czujnika, który może być noszony na tylnej górnej części ramienia przez dwa tygodnie. Ponadto, nie jest potrzebna kalibracja poprzez nakłuwanie palca, co stanowi kluczowy wyróżnik spośród dostępnych systemów ciągłego pomiaru poziomu cukru.

System FreeStyle® Libre składa się z małego okrągłego czujnika – wielkości monety – umieszczanego w tylnej części ramienia, który co minutę dokonuje pomiaru poziomu glukozy w płynie śródmiąższowym (tkankowym) poprzez małe (5 mm długości, 0,4 mm szerokości) włókno wprowadzane pod skórę i utrzymywane na miejscu za pomocą niewielkiego samoprzylepnego bloczka. Aby odczytać poziom cukru należy przyłożyć specjalny czytnik, który skanuje czujnik i uzyskuje wyniki pomiaru w ciągu mniej niż sekundy. Skanowanie może odbywać się nawet jeśli sensor znajduje się pod ubraniem, dzięki czemu pomiar odbywa się dyskretnie i bardzo wygodnie. Każde skanowanie pozwala na wyświetlenie poziomu glukozy w czasie rzeczywistym, trendu historycznego oraz kierunku, w którym zmierza poziom glukozy. Czytnik przechowuje dane z 90 ostatnich dni. Oprogramowanie systemu pozwala na prezentowanie danych w postaci wykresów graficznych.

Od premiery FreeStyle® Libre minęło już kilka miesięcy, ale w Polsce osoby z cukrzycą wciąż nie mają do niej dostępu. Wprowadzenie systemu nie odbiło się szerszym echem. Stosunkowo mały rynek i niskie dochody na mieszkańca mogą decydować o tym, że nie znaleźliśmy się na short liście krajów docelowych. Co więcej, nie mamy również dostępu do stron producenta. Jeśli ktoś chciałby zamówić urządzenie musi poprosić o pomoc znajomych przebywających za granicą (we Francji, Niemczech, Włoszech, Holandii, Hiszpanii, Szwecji lub Wielkiej Brytanii).
Czy zepchnięcie Europy Środkowej przez Abbott może stać się okazją dla polskich inżynierów?

Według Międzynarodowej Federacji Diabetologicznej, na świecie jest 382 mln chorych na cukrzycę, z czego ponad 35 mln mieszka w Europie. Prognozuje się wzrost tej liczby o ponad 20% do 2035 roku. Każdego roku na świecie cukrzycę typu 1. diagnozuje się u około 80 tys. dzieci. Ze swoim gigantycznym rynkiem zbytu, niemal jak zwykle priorytetowo traktowane są Stany. System Abbott będzie za drogi dla przeciętnego nabywcy. Ze swoją ceną 59,90 EUR za sensor, urządzenie – choć wygodne – nie stanowi łatwo dostępnej alternatywy dla refundowanych pasków. Sensor należy zmieniać co 14 dni, co oznacza, że stosowanie nowej metody pomiaru to koszt 500 zł miesięcznie, czyli dużo więcej niż w przypadku standardowej metody. Gdyby tylko polscy konstruktorzy zdołali te koszty obniżyć to z całą pewnością mogliby powalczyć z sensorem Abbott.

Nie od dziś bezinwazyjne monitorowanie glikemii jest gorącym tematem. Pierwszym z nowych urządzeń, które zostało dopuszczone do użycia w Stanach Zjednoczonych był GlucoWatch firmy Cygnus z Kalifornii. Noszony jak zegarek GlucoWatch mierzy oporność elektryczną skóry zależną od zawartości glukozy w pocie. Jeżeli wartość ta przekroczy, ustawione wcześniej, dopuszczalne maksimum lub minimum, włącza się automatyczny alarm. Urządzenie to może przeprowadzić do sześciu takich pomiarów w ciągu godziny. GlucoWatch powodował jednak podrażnienia skóry i jego produkcja została zarzucona. Jak donosi Reuters, monitorowaniem glukozy interesowały się Apple, Google i Samsung próbując w ubiegłym roku dodać funkcję glukometru do swoich inteligentnych zegarków.

 

Autor: Żaneta Niepogoda
2015-03-17